Roztopy
Zdjęcie mówi samo za siebie

Zdjęcie mówi samo za siebie

W listopadzie mniej więcej wytyczyłem miejsce w którym będzie stał mój domek teraz czekam do kwietnia, aby wziąć się za ściąganie humusu, a i ta pyszna czereśnia do przesadzenia. Hmmm może ją zostawie ![]()
1. Sznurek wytycza odległość 4m od granicy działki ( jeden z krawężników domu będzie stał na tej lini)

2. Linia zabudowy + czeereśnia w miejscu salonu

Wczoraj byłem u kierownika budowy i usłyszałem kilka ciekawych informacji.
Pierwszą z nich jest informacja że najtańsza metoda budowy fundamentów w glinie to wykopanie prostego rowu koparką i poszerzenie wykopu łopatą na dnie w miejscu zbrojenia. Następnie układamy zbrojenie i wszystko zalewamy betonem ( z betoniarni lub z betoniarki) z opcjonalnym dodaniem kamienia w celu zaoszczędzenia na betonie. Metoda najtańsza ale nie dużo tańsza od metody z bloczka betonowego, gdyż w tym przypadku szerokość wykopu musi być minimum 35cm ( fundament z bloczka ma 24 cm), tak aby murarz mógł ułożyć zbrojenie. Kolejna wada to brak możliwości izolacji takiego fundamentu (chyba że komuś chcę się kopać) dodatkowo przeważnie dom buduje się powyżej gruntu co oznacza że musimy pociągnąć szalunek albo wymurować kilka warstw z bloczka fundamentowego.
Druga ciekawa informacja to że można zaoszczędzić trochę na stali i na betonie (potem na konstrukcji dachu ) pod warunkiem że na dachu nie będzie żadnego ciężkiego pokrycia (dachówka ceramiczna lub betonowa). Jeżeli dach będzie kryty gontem lub blachodachówką spokojnie możemy dać drut żebrowany f10 zamiast f 12 tak samo beton B10 zamiast B15.
Kolejna ciekawa spraw o której nie wszyscy pamiętają to zbieranie certyfikatów na materiały budowlane w momencie zakupu, każdy sprzedawca z chęcią przekaże taki dokument w momencie sprzedaży tylko aby sprzedaż towar, a po dwóch, trzech, czterech latach to już nie będzie takiej chęci J . W momencie odbioru czasami nadzór budowlany może się uprzeć że chcę certyfikat na stal i będzie problem.

Razem z hydraulikiem zastanawialiśmy się na jakiej głębokości puścić rurę odprowadzającą kanalizacje? Szambo będzie oddalone od domu o 23 m, co jest dość sporą odległością.
Zgodnie ze sztuką hydrauliczną rurę należy puścić poniżej granicy przemarzania gruntu czyli na głębokości poniżej 120cm,do tego dochodzi 3% spadek według projektu kanalizacji. Więc aby osiągnąć 3% spadek należy na każdym metrze opuścić rurę o 3 cm, jeżeli rurę puścimy na głębokości 120cm i dodamy 69cm ( 3cm*23m) spadku okaże się że nasza rura powinna wpadać do szamba na głębokości 189cm.
Hydraulik powiedział że spokojnie mogę zastosować spadek 1% jeżeli będą układał kanalizacje z rur 160, gdyż prostu takie rury się nie zapychają, spokojnie mogę też puścić rurę na głębokości 70cm ( powyżej ław) gdyż dużo domów jednorodzinnym ma w ten sposób ułożoną kanalizacje i nic się nie dzieje. Na razie temat jeszcze pozostaje do przemyślenia
Po rozmowie z zaprzyjaźnionym hydraulikiem pozostanę jednak przy oryginalnym schemacie kanalizacji. Architekt wykonujący adaptacje stwierdził że lepiej będzie jak rury pójdą po linii prostej, ale nie wziął pod uwagę że główna rura przechodziła by przez schody co było by trochę kłopotliwe. Dodatkowo należało by przenieść rurę wentylacyjną kanalizacji(wypust dachowy), która w projekcie jest przy ścianie z kominem w inne miejsce.
Zmiany jakie by wprowadził hydraulik w moim projekcie kanalizacji :
-zastąpił zaworu napowietrzający w kuchni (który często się psuje) rurką poprowadzoną na dach, przez chwilę miałem pomysł żeby w ogóle nie robić odpowietrzenia w kuchni, ale powiedział że podczas spuszczania wody słychać by było bulgotanie.
-zrezygnował by ze studzienki przed domem i zastąpienie jej trójnikiem o koncie 160 postawionym poziomo w kierunku do szamba , do tego redukcja na mniejszy przekrój, potem rurka i na końcu korek przy gruncie w razie zapchania zdejmujemy korek bez problemu wkładamy sprężynę. Zaproponował instalacje takich przykanalików co 10m w stronę szamba (kręcenie sprężyną ręczną powyżej 15m stanowi problem ).

Komentarze